Input your search keywords and press Enter.

Zioła na włosy – poznaj 7 roślinnych preparatów na wypadanie i porost włosów

8 komentarzy

  • Alka napisał(a):

    Eliksir Green Pharmacy używam regularnie i potwierdzam jego skuteczność. Bardzo go lubię i codziennie używam go na umyte włosy. Może i jest to trochę kłopotliwe, to wmasowywanie, ale efekty daje super, włosy są miękkie, odświeżone, a skóra na głowie jet wyraźnie odprężona. Najważniejsze, że przestały mi praktycznie całkowicie wypadać włosy, są mocniejsze, szczególnie te nowo odrastające.
    Plusy:
    – pełen relaks skóry głowy,
    – włosy szybko odrastają,
    – nie są przetłuszczone,
    – podoba mi się zapach,
    – tylko naturalny skład, rośliny, zioła bez zbędnej chemii,
    – duża wydajność, wystarcza na długo.
    Minusy:
    – brak.

  • Gosiek napisał(a):

    Muszę się zgodzić z Marzeną. Jakiś czas temu też zauważyłam że z moimi włosami dzieje się coś niedobrego. Nagle, bez wyraźnego powodu zaczęły się robić coraz słabsze i wypadać przy każdym myciu i czesaniu. Poszłam z tym do lekarza, ale on od razu przypisał jakieś silne leki, które tylko wywołały mdłości, a nie pomogły na włosy. Szukałam czegoś naturalnego, bez skutków ubocznych i wybrałam właśnie Green Pharmacy. Miałam już doświadczenie z tymi produktami, ale nie wiedziałam że pomagają też na wypadanie włosów. Codziennie wieczorem wcierałam eliksir, a pozytywne efekty zauważyłam już w połowie opakowanie, po kilku tygodniach. Koleżanka poleca mi ampułki Farmony, ale skoro to co używam działa to nie wiem czy się zdecyduję.

  • Ana napisał(a):

    Gosiek, zawsze możesz spróbować. Używałam obu i aż tak dużych różnic nie widzę. Włosy odrastały w obu przypadkach, choć większego plusa daję eliksirowi, ale to chyba ze względu na wydajność. Ampułki są trochę małe, chyba 5 ml, więc jedna jest tylko naraz, a eliksir to wystarcza na kilka miesięcy. Do plusów dodałabym jeszcze łatwość rozczesywania włosów, w ogóle się nie plączą i nie są naelektryzowane. Zapach jak dla mnie jest trochę za bardzo ziołowy, ale na szczęście szybko się ulatnia więc nie widzę problemu.

  • Mira napisał(a):

    Jak włosy wyglądają tragicznie to kuracja ziołowa szybko przywróci je do życia. Po co katować je sztucznymi środkami jeśli najlepsza jest natura, wystarczy spytać Mamy, a jeszcze lepiej Babci i na pewno poradzą które zioła warto stosować. Rumianek, skrzyp i pokrzywa zawsze są w czołówce.

  • Błekitek napisał(a):

    Zioła są świetne, ale niekoniecznie w gotowych zestawach. Lepiej samemu robić sobie np. płukanki, mieszając to co najbardziej nam odpowiada. Dobre są też napary ziołowe, nie tylko korzystnie wpływają na włosy, ale leczą też inne dolegliwości. Ja mieszam pokrzywę, skrzyp, ziele fiołka trójbarwnego i piję po ostudzeniu, smak fatalny, ale efekty rewelacyjne.

  • Martucha napisał(a):

    Green Pharmacy to dla mnie też numer jeden. Gotowa mieszanka, wcieram i włosy leczą się same. Korzystam tylko z gotowych preparatów, za dużo zachodu z samodzielnym robieniem, zresztą po co jak można kupić wszystko co potrzeba.

  • Grażka napisał(a):

    Za piciem ziółek nigdy nie przepadałam, też wolę bezpośrednio nakładać je na włosy. Przejrzałam tę waszą listę i prawie wszystko z niej już używałam. Kiedyś były to mieszanki bardziej egzotyczne, teraz raczej z rodzimych roślin, ostatnio stosuję głównie Farmonę, ma fantastyczną ofertę, także do pielęgnacji twarzy, a kuracja w kapsułkach uratowała moje włosy.

  • jonka napisał(a):

    Żeby zahamować wypadanie włosów zaczęłam brać lek biotebal z biotyną. Dzięki temu w kilka tygodni włosy przestały wypadać, a potem zaczęły mi odrastać nowe. Są teraz znacznie zdrowsze i mocniejsze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.